wtorek, 21 maja 2013

Płaca minimalna w 2014 roku

Właśnie przed chwilą trafiłem na bardzo ciekawy artykuł, oto jego fragment:

Ustalona przez rząd i pracodawców podwyżka wynosi 88 zł. Jej wprowadzenie oznaczałoby wzrost płacy minimalnej do 1688 zł. Ustalona podwyżka jest względnie niska - od stycznia 2013 r. płaca minimalna wzrosła o 100 zł, a 1 od stycznia 2012 r. aż o 114 zł. Dlatego teraz związkowcy protestują przeciwko - ich zdaniem - zbyt małej podwyżce.

- Dla nas brzegową kwotą jest 1720 zł i w żadnym wypadku nie wyrażamy zgody na niższe wynagrodzenie - podkreślał Tadeusz Chwałka, szef Forum Związków Zawodowych. - Mamy dość takiego dialogu, który jest tylko informowaniem, niczym innym.
Jest to fragment artykułu pod tytułem "Płaca minimalna, czyli jaka? Spór o 32 zł". Obecnie minimalna pensja wynosi 1600 złotych brutto, czyli około 1186 złotych netto. Czy to mało? Moim zdaniem wcale nie! Weźmy pod uwagę małżeństwo, w którym dwie osoby zarabiają minimalną krajową - w sumie wychodzi niecałe 2400 złotych, z czego konieczne jest opłacenie wynajmu mieszkania i opłat licznikowych, przejazdów komunikacją miejską i oczywiście wyżywienia. W Warszawie byłoby to trudne, ale dwie osoby mieszkające nawet w małej miejscowości są w stanie spokojnie się utrzymać za takie pieniądze. Co prawda trudno myśleć o zakupie nieruchomości, ale nie jest też to sytuacja głodowa.

Podniesienie minimalnej krajowej spowoduje kilka rzeczy. Po pierwsze, wyższe koszty dla pracodawców. Przy 1600zł brutto, koszt pracodawcy to około 1930 złotych. Podniesienie do 1720zł brutto spowoduje, że pracodawca zapłaci około 2075 złotych. Sporo.

Źródło: gazetapraca.pl


Sprawa ma jeszcze inny wymiar. Zauważmy, że na przykład dłużnicy nie mają zabieranych świadczeń właśnie do kwoty minimalnego wynagrodzenia! Podniesienie go do 1688zł czy nawet 1720zł spowoduje, że spadnie poziom spłat od dłużników, a jednocześnie powinna wzrosnąć konsumpcja - mało która osoba zdecyduje się na przeznaczenie dodatkowych dochodów na oszczędności. Zwłaszcza, że przy pensji dla pracownia na poziomie 1720zł brutto wzrost pensji netto wyniesie około 80 złotych. To dużo, dla osoby zarabiającej do tej pory 1186 złotych. Około 6,7% wzrostu, i to po raz kolejny. Musi mieć to wpływ na ogólny poziom cen, bowiem bardzo duża grupa Polaków zarabia właśnie minimalną krajową.

Pamiętajmy jeszcze o jednej sprawie: pensja minimalna rośnie nieprzerwanie. W 2006 roku wynosiła jeszcze 899,1zł brutto, na rok 2014 plany są od 1688 do 1720zł brutto. Pewnie w 2015 minimalna krajowa sięgnie już blisko 1800zł - wzrost wynagrodzenia o 100% w skali 9 lat wcale nie jest mały.

Czy wzrost minimalnej krajowej jest dobry czy zły mogę odpowiedzieć tylko na jeden sposób. W taki, jak odpowiedziałby każdy dobry ekonomista: to zależy. Dla Kowalskiego pracującego za minimalną krajową - to dobrze. Dla pracodawcy - już nie koniecznie. A dla gospodarki? Nie mam pojęcia, bo z jednej strony wzrosnąć może szara strefa, z drugiej jednak strony zwiększyć się może konsumpcja czy też wpływy podatkowe. No cóż, zobaczymy co z tego wszystkiego wyjdzie...

16 komentarzy:

  1. Coraz wyższa minimalna krajowa to kolejna cegiełka do tego, by szczególnie drobni przedsiębiorcy nie zatrudniali na podstawie umów o pracę. KP i inne regulujące przepisy są już tak beznadziejnie sztywne i przeregulowane, że zmiana na niekorzyść jakichkolwiek innych aspektów zatrudniania sprawę ze złej zmienia na beznadziejną...

    OdpowiedzUsuń
  2. Wg. mnie płaca minimalna i tak już jest za wysoka, jeśli rządząca mafia podwyży płace jeszcxze bardziej to ocxzywiście wzrośnie bezrobocie. Dziwcie się później że ludzie do Londynu wyjeżdżają, to nie jest kraj, to jest jeden wielki burdel

    OdpowiedzUsuń
  3. to bardzo dobrze, ze podnoszą, bo za co do cholery mamy żyć ??? Najlepiej byłoby dorabiać już i tak gruby portfel szefa a samemu jeść suchy chleb i popić wodą. Każdy chce żyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie się nie zgadzam, zresztą nie ja jeden (komentarz wyżej).

      Jak szef ma zawsze gruby portfel i na niego pracujesz, to dlaczego nie zostaniesz szefem?

      Usuń
    2. Ja pracuje w b.dużej firme szef 7, 8 razy do roku na wakacje wyspy kanaryjskie i inne. O jakiej kolwiek premi możesz zapomnieć bo jak tam robie ani razu nie słyszałam żeby ktoś dostał. A minimalna krajowa to wcale nie jest dużo moje i męża zarobki 2372 albo i mniej bo ci wcisną znwp i ich nie interesuje że godzin brak. Do tego 2 dzieci.. I utrzymaj się 700 zł za kredyt mieszkaniowy bo jak sobie czegoś nie naskładasz kredytu nie dobierzesz to na państwo nie masz co liczyć że ci mieszkanie da. do tego 400 czynszu. do tego 400 zł gaz co drugi miesiąc bo grzać zimą trzeba 130 prąd co miesiąc. 700 + 400 +130 +200= 1330 do tego ja do pracy dojeżdżam daleko i około 300 zł na dojazdy mąż też jeździć musi on ma tylko miesięczny ok 90 zł. dziecią zapłać przedszkole ok 300 zł.. i robi ci sie nagle 2010 zł. no i zostanie ci 362 zł i kombinuj co zjeść w co się ubrać... Ten kto tego nie dozna wogóle nie powinien sie wypowiadać. Bo poprostu GÓ...WNO wie o życiu..

      Usuń
    3. Zgadzam się! Prowadzący działalność w dużej większości mają w d. pracownika i jego potrzeby, zapitalaj po 9 godzin, o pensję się upominaj! Ci, którzy migają się od składek obowiązkowych będą to robić choćby pensja najniższa zmalała, a nie wzrosła! A podwyższenie najniższej pensji choć w jakiś sposób chroni zwykłego pracownika przed wypłacaniem mu mniejszej pensji niż jest zagwarantowane ustawowo. Wciąż jęczą, że tyle mają do płacenia... Pracodawcy szanujcie pracowników, a nawet te 9 godzin i dodatkowe soboty nie będą bolały!!

      Usuń
    4. To może zamiast narzekać trzeba samemu stać się pracodawcą? Chociażby tylko dla siebie.

      Usuń
  4. Szanujcie pracowników bo to oni na was zarabiają wy tępe pól mózgi z Lewiatanu. Człowiek ma prawo życ godnie i 1680 zł brutto tego nie zapewni. Brak jakiego kolwiek szacunku dla pracownika. NIENAWIDZE PRYWACIAŻY

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie polecam założenie własnej firmy :)

      Usuń
    2. Najpierw trzeba mieć dobry kapitał aby założyć własną firmę

      Usuń
    3. Jeśli chcesz zakładać fabrykę. Usługi często wymagają minimalnego kapitału - rzędu kilku tysięcy złotych.

      Swoją drogą są banki, fundusze Mikro, dotacje z Urzędu Pracy czy dotacje unijne - spokojnie można zgromadzić nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych na start. Mało na założenie firmy?!

      Usuń
  5. wzrost płacy minimalnej super, ale te 80 zł pewnie pokryje koszty podwyżek , które czekają na nas po nowym roku. Jeden kit czy są podwyżki czy też nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, i widzę kolejną postawę pracownika typowo roszczeniowego.

      Drogi Anonimowy - jeśli uważasz taką podwyżkę za zbyt niską to:
      1) Zwiększ swoją wartość dla pracodawcy
      2) Zmień pracodawcę
      3) Znajdź dodatkowe źródło dochodów
      4) Zostań przedsiębiorcą

      W mojej ocenie podwyżka płacy minimalnej to z ekonomicznego punktu widzenia złe rozwiązanie - nie będę zagłębiał się w wyjaśnienia, w książkach ekonomicznych jest wiele wiedzy na ten temat.

      Usuń
  6. PARANOJA W 21 WIEKU ZAROBEK 1 185 ZŁ NA WACIKI JA ZA NAPRAWĘ CENTRALNEGO ZAPŁACIŁEM 2 400 ZŁ NAPRAWA BO NOWE KOSZTOWAŁO MNIE 14 TYS ZŁ CO TU PISAĆ TO SKECZ TEN KRAJ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawa centralnego - 23% VAT w kwocie + od pozostałej kwoty 19%. Z tego co zostanie, właściciel firmy musi opłacić pracownika oraz koszty części.

      Drogi Anonimowy - skoro nie odpowiada Ci Twoje obecne zatrudnienie, to może warto zmienić pracodawcę lub założyć własną firmę? Na przykład zajmującą się naprawą centralnego.

      Usuń
  7. widzę, że użytkownik mav uważa, że wszystko jest takie proste. nie każdy człowiek nadaje się do prowadzenia własnej działalności, a w naszym kraju, niestety, nie jest łatwo o fajną i chociaż względnie dobrze płatną pracę. dla większości pracodawców najlepiej, żeby człowiek miał 25 lat, był po studiach i miał jeszcze 5-letnie doświadczenie, a to jest raczej nierealne. jeśli ktoś jest sam, to niewielkim mieście utrzyma się za obecną najniższą krajową. jeśli ma się już dziecko na utrzymaniu, mieszkanie itd to godne życie jest praktycznie niemożliwe, bo albo trzeba poszukać dodatkowej pracy, co jest równoznaczne z zaniedbywaniem dziecka, albo liczyć każdy grosz i rezygnować z jednych wydatków na rzecz innych. przykre, ale prawdziwe.

    OdpowiedzUsuń